Patrząc na obecne zaangażowanie i zapał naszych bedbejsowych chłopaków, widzę siebie (i znajomych) – mniej więcej w tym samym wieku, o tej samej porze i w podobnym mieście do naszego Krosna.
Wszystko co piękne powstaje z miłości, i tak samo stało się wtedy. Od kiedy w 1997 roku po raz pierwszy zobaczyłem i oczywiście usłyszałem na żywo soundsystem ( był to nieśmiertelny Joint Venture z Xendziem Makenem , a miejscowość – Krotoszyn), w głowie zaświtało i parę lat później stało się! W kooperacji z Bulim i Guziem powstał lokalny sound. Przeciwności losy było o wiele więcej niż każdy z nas mógł się spodziewać, natomiast miłość (ówczesna) zwyciężyła wszystko. Z mega zajawki do reggae, dubu i dancehallu zaistniały na łódzkiej ziemi pierwsze tego typu imprezy. Wtedy problemem było praktycznie wszystko: od nastawienia właścicieli klubów do “nowości”, zorganizowanie nagłośnienia, miksera, decków (CD). Sporym utrudnieniem był także dostęp do muzyki – raz, że nie można było kupić płyt (a jak można było to pojawiał się kolejny problem – fundusze), dwa – z internetu też było ciężko coś ciekawego wyczesać. Pomimo nieprzychylnego losu – wszystko się udało zorganizować . Dlaczego? Bo chcieliśmy tego bardziej niż czegokolwiek innego, nie oczekiwaliśmy ani pieniędzy ani poklasku. I to było piękne.
I właśnie teraz, kiedy pierwsze imprezy mamy już za sobą – widzę ten sam zapał i “chcice”;) wśród chłopaków. Miliardy pomysłów, inicjatywa w działaniu – brawo!! I tak trzymać.
Możliwe, że na nabliższej imprezie : tej w rytmach funku itd. odbędzie się pokaz tańca.
Napisałem do chłopaków którzy bawią się w breake dance i czekamy na odzew. Jeśli się uda będzie połączony on z pokazem tańca dziewczyn, które na codzien z tego co wiem ćwiczą chyba w Domu Kultury na Guzikówce.
Mamy nadzieję że zróżnicowanie w muzyce i tego typu nowości przyciągną dużą publikę, którą będzie się dobrze bawiła.
A co do imprezy to już raczej pewne że odbędzie się 13 listopada tj. piątek, ale jak będzie wiadomo na sto to z pewnością napiszemy.
Żbik
Padł pomysł – jest opcja, więc czemu nie?
Jest możliwość zorganizowania sylwestra, w klimacie wiecie jakim – potrzebna jak największa liczba osób chętnych i pewnych na 200, 300 procent. Macie propozycje, pomysły, chcecie takiego sylwestra? Piszcie na badbass@op.pl. Jeżeli nie wypali, my i tak sylwestra spędzamy w objęciach placków i…
Minęło raptem kilka dni a już słychać odzew miasta! A więc do rzeczy!
Najprawdopodobniej najbliższa impreza odbędzie się (oprócz zapowiadanego tutaj terminu – który to także i a jakże jest aktualny!) ciut wcześniej tj …. no właśnie. Na tę informację jeszcze czekamy, ale Jah i wszystkie gwiazdy na niebie wskazują że będzie ok. Na “miłosnej inwazji” lub “inwazji miłości” zaprezentujemy trochę odmienne muzyczne oblicze (ale nie będzie to ciemna strona mocy). Trochę, ponieważ plan jest taki, że części “bajabongo” będzie towarzyszyć Wasze kochane reggae z dużym naciskiem na dancehall ( którego requesta wyrazliście na ostatniej imprezie) – i tutaj ukłon w stronę Trolla i Grześka
.
Pozostałą część zapełni pięciolinia napchana dobrym funkiem, oldschoolowym disco, połamanym break’ iem i hiphopem. Mamy nadzieję na tak ciepłe przyjęcie tematu z jakim spotkała się odłsona pt. “jamajka i inni”
. Póki co śledźcie co i jak – nie ma jeszcze konkretnego terminu ale plakat już jest. Bez daty.
